odbijała je, kierującmi je wprost w oczy. .

Wyciągnęła z klatek cztery martwe małpy, trzymając je od tyłu za ramiona, i włożyła zwłoki do plastikowych wo­rków, które zaniosła do wejścia, gdzie stał rozpylacz ogro­dowy, wypełniony płynem odkażającym Clorox. Przygoto­wała podwójne worki, spryskując każdy cloroxem, wsadziła do nich małpy, a potem włożyła worki do tekturowych pudeł na niebezpieczne biologicznie materiały („pudeł na. Major zaprowadził go do magazynu, zaraz obok „Londynu". W środku było już. - Moja sekretarka poszła do domu jeszcze zanim wyszedłem z biura. A do tego czasu na pewno nie dzwoniłaś. Poza tym, nikomu nie mówiłem, że będę tu na kolacji.. Ruiny.. - Ja... sam nie wiem.. Wybrałem dwie puszki z rybkami. Chleba nigdzie nie znalazłem. Gdy już puszki miałem otwarte, przypomniał mi się barek w pokoju z telewizorem. Spróbowałem zwalczyć pokusę, ale w końcu przegrałem walkę. Przeniosłem się z jedzeniem do pokoju i włączyłem telewizor. Z barku wyciągnąłem napoczętą butelkę jarzębiaku. Whisky ani koniaków wolałem nie ruszać. Mogli pamiętać, po ile tam tego było. Nalałem sobie jarzębiaku do szklanki, butelkę schowałem do barku.. Zdjęcie spodni od pidżamy nie było problemem, ale góra okazała się znacznie opomiejsza, ponieważ dziewczyna zaciskała palce na globusie. Max odgiął palce siłą. Choć była nieprzytomna, jęknęła cicho i próbowała umocnić uchwyt. Gdy rozebrał ją do naga, uświadomił sobie, że jest bardziej rozwinięta, niżby oczekiwał. Właściwie była dorosłą kobietą. Owinął ją dokładnie kocem i podniósł z łóżka. Bezwładny ciężar sprawił, że zatoczył się, ale Max był silnym mężczyzną. Podał ją przez okno oczekującemu Leo i zaczął oddychać odrobinę spokojniej, kiedy wspólnik ulokował ją w tylnej części granady.. Justine odetchnęła głęboko..

Kategorie

Dodane

Losowe:

Najlepsze: